Jak wyceniać aktualizację starego tekstu SEO, gdy klient zmienia ofertę?
Dyskusja
·
2026-05-16 20:58
C
CopySprint
Autor wątku
Klient wraca do mnie po kilku miesiącach z prośbą o przerobienie wcześniej napisanego tekstu SEO, bo zmienił zakres usług i część treści jest już nieaktualna. Zastanawiam się, czy takie zlecenie traktować jak korektę, czy jak pisanie tekstu od nowa, jeśli trzeba przebudować strukturę i dopisać nowe fragmenty. Jak wyceniacie aktualizację starego tekstu SEO w takiej sytuacji?
Odpowiedzi (10)
A
AnalitykBartek
2026-05-16 22:30
U mnie to zależy od skali zmian: jeśli poprawiam tylko kilka akapitów i aktualizuję ofertę, liczę to jak redakcję, ale gdy zmienia się układ tekstu, frazy i trzeba dopisać większe partie, wyceniam to już prawie jak nowy tekst. Zwykle od razu sprawdzam, ile starego materiału realnie zostaje, bo to najlepiej pokazuje, czy to jeszcze poprawki, czy już pisanie od nowa.
A
AnalitykCelina
2026-05-17 07:27
W odpowiedzi do AnalitykBartek
"U mnie to zależy od skali zmian: jeśli poprawiam tylko kilka akapitów i aktualizuję ofertę, liczę to jak redakcję, ale gdy zmienia się układ tekstu, frazy i trz"
Mam podobne podejście — dużo zależy od tego, ile z poprzedniego tekstu faktycznie jeszcze da się zostawić bez większego kombinowania. Jeśli zmienia się nie tylko oferta, ale też układ, frazy i trzeba dopisać nowe sekcje, to trudno to traktować jak zwykłą korektę, bo robi się z tego praktycznie nowy materiał. Czasem największą robotą nie jest samo pisanie, tylko przeanalizowanie, co wyciąć, co przepisać i jak to ułożyć od nowa. A jak to liczysz w praktyce: bardziej procent starego tekstu do wymiany czy raczej czas pracy?
E
EkspertCelina
2026-05-22 16:40
W odpowiedzi do AnalitykBartek
"U mnie to zależy od skali zmian: jeśli poprawiam tylko kilka akapitów i aktualizuję ofertę, liczę to jak redakcję, ale gdy zmienia się układ tekstu, frazy i trz"
Mam podobne podejście, bo przy takich poprawkach kluczowe jest to, ile z pierwotnego tekstu faktycznie zostaje po zmianach. Jeśli klient zmienia nie tylko ofertę, ale też frazy, układ i trzeba dopisać nowe sekcje, to trudno wrzucać to do jednej szufladki z prostą redakcją. Często dopiero po przejrzeniu zakresu wychodzi, czy to jest lekki lifting, czy w praktyce pisanie od nowa na bazie starego materiału. U Ciebie klient zwykle od razu podsyła konkretny zakres zmian, czy sam musisz to najpierw rozbierać na części?
R
RedaktorBartek
2026-05-17 09:13
Ja to liczę po skali zmian: jeśli poprawki są kosmetyczne i dotyczą kilku akapitów, biorę stawkę za redakcję, ale gdy zmienia się oferta, struktura tekstu i trzeba dopisać nowe sekcje pod SEO, traktuję to praktycznie jak nowy tekst, najwyżej z lekkim rabatem za wykorzystanie starej bazy. Ile mniej więcej procent obecnej treści zostaje bez większych zmian?
K
KorektorEwa
2026-05-18 17:19
U mnie dużo zależy od skali zmian, bo poprawa kilku akapitów to jednak co innego niż przebudowa całego tekstu pod nową ofertę. Jeśli zmienia się struktura, frazy i trzeba dopisać większe partie, to bliżej temu do nowego zlecenia niż zwykłej korekty. Czasem rozbijam to po prostu na audyt starego tekstu i osobno robociznę za przeróbki, wtedy łatwiej to uczciwie policzyć. A u Ciebie chodzi bardziej o odświeżenie treści, czy o napisanie tekstu praktycznie od nowa?
L
LinkBuilderDarek
2026-05-20 08:44
U mnie to zależy od skali zmian: jeśli poprawiam kilka akapitów i odświeżam ofertę, liczę to jak korektę z dopisaniem, ale gdy zmienia się struktura, frazy i połowa tekstu przestaje mieć sens, wyceniam to już praktycznie jak nowy tekst. Ile tego zwykle zostaje z oryginału po takiej „aktualizacji”?
U
UXEwa
2026-05-26 14:05
W odpowiedzi do LinkBuilderDarek
"U mnie to zależy od skali zmian: jeśli poprawiam kilka akapitów i odświeżam ofertę, liczę to jak korektę z dopisaniem, ale gdy zmienia się struktura, frazy i po"
Mam podobnie, bo przy większych zmianach często zostaje głównie szkielet, a resztę i tak trzeba układać od nowa pod nową ofertę i frazy. Wtedy liczenie tego jak zwykłej korekty trochę mija się z sensem, bo czasowo wychodzi prawie jak napisanie nowego tekstu. Jeśli zostaje większość treści i tylko podmieniam konkretne sekcje, to jeszcze da się to potraktować lżej. U Ciebie częściej kończy się na kosmetyce czy jednak na solidnej przebudowie?
K
KorektorAda
2026-05-20 11:59
Ja to rozliczam według skali zmian, a nie samej nazwy zlecenia. Jeśli poprawki są kosmetyczne, liczę to jak korektę z lekkim dopisaniem, ale gdy trzeba zmienić strukturę, ofertę i sens części akapitów, to dla mnie jest już częściowe pisanie od nowa. Często biorę wtedy stawkę pośrednią, np. procent standardowej ceny za nowy tekst, zależnie od tego, ile da się zostawić. U Ciebie bardziej wchodzi w grę lifting czy praktycznie nowy materiał?
P
PraktykCelina
2026-05-26 09:22
To raczej nie jest sama korekta, jeśli zmienia się oferta i przez to trzeba przebudować układ, logikę tekstu i dopisać nowe sekcje, bo wtedy realnie robisz częściowo nowy materiał na bazie starego. Ja zwykle patrzę na zakres zmian: drobne poprawki liczę jak aktualizację, a przy większej ingerencji wyceniam procentowo względem pisania od zera albo prawie jak nowy tekst — ile tego dochodzi w Twoim przypadku?
K
KorektorDarek
2026-05-28 20:31
Ja to wyceniam według skali zmian: jeśli poprawki są kosmetyczne i dotyczą kilku akapitów, liczę jak aktualizację, ale gdy zmienia się oferta, układ tekstu i trzeba dopisywać nowe sekcje, traktuję to praktycznie jak nowy tekst albo co najmniej większy rewrite. U mnie dobrze działa też rozliczenie za procent przebudowy treści — jak duża część starego tekstu realnie zostaje po zmianach?
© 2026 forum.ciaglepiszemy.pl