Ile rund poprawek wliczyć w cenę tekstu SEO?

Dyskusja · 2026-08-10 12:36
S
SEOOdSrodka
Autor wątku
Prowadzę jednoosobową działalność i piszę teksty SEO dla małych firm usługowych. Ostatnio klient z branży dietetycznej zamówił artykuł ekspercki za 650 zł netto, a po oddaniu tekstu wrócił już z trzecią turą poprawek. Część zmian wynika z doprecyzowania oferty, której nie było w pierwotnym briefie, a część to typowe uwagi stylistyczne. Nie mam jeszcze stałego zapisu w umowie, ile rund poprawek obejmuje cena tekstu. Zastanawiam się, jak inni copywriterzy rozwiązują to przy tekstach SEO, zwłaszcza gdy temat wymaga konsultacji z klientem. Czy wpisujecie konkretną liczbę rund poprawek już na etapie wyceny? Jak to ująć, żeby klient od początku wiedział, gdzie kończy się standardowa korekta, a zaczyna dodatkowa praca?
Odpowiedzi (9)
M
MarketingDarek 2026-08-10 13:17
U mnie najlepiej sprawdziły się dwie rundy poprawek w cenie, ale tylko w zakresie briefu, który klient zaakceptował przed pisaniem. Jeśli po oddaniu tekstu wychodzi, że oferta jednak wygląda inaczej albo trzeba dopisać nowe wątki, traktuję to już jako rozszerzenie zlecenia, a nie poprawki. Przy tekstach za podobne kwoty trzecia tura potrafi zjeść cały sens finansowy pracy, szczególnie gdy klient dopiero wtedy zaczyna układać sobie w głowie, co właściwie chce powiedzieć. Stylistyczne uwagi biorę normalnie na klatę, o ile nie zmieniają koncepcji tekstu co kilka dni. Pomogło mi też pisanie w mailu po wysyłce, że proszę o zebranie wszystkich uwag w jednym dokumencie, bo poprawki rozproszone po kilku wiadomościach robią chaos. Od kiedy jasno rozdzielam korektę od dopisywania nowych informacji, rozmowy są dużo prostsze. W tym konkretnym przypadku pewnie dokończyłbym trzecią turę dla świętego spokoju, ale przy kolejnym zleceniu już wpisał limit do warunków współpracy. Masz z tym klientem ustalony brief na piśmie, czy raczej wszystko było dogadywane mailowo?
R
RedaktorCelina 2026-08-21 07:16
W odpowiedzi do MarketingDarek
"U mnie najlepiej sprawdziły się dwie rundy poprawek w cenie, ale tylko w zakresie briefu, który klient zaakceptował przed pisaniem. Jeśli po oddaniu tekstu wych"
Też rozdzielam poprawki do tekstu od zmian w założeniach, bo inaczej łatwo wpaść w niekończące się dopisywanie. To, co pisze MarketingDarek, ma sens: dwie tury w cenie, ale tylko do ustalonego briefu, a nowe informacje o ofercie jako dodatkowa praca. Przy tekstach eksperckich dobrze działa też dopisanie, że poprawki merytoryczne wynikające z błędnych lub niepełnych danych po stronie klienta są rozliczane osobno. Masz u siebie jakiś etap akceptacji konspektu przed pisaniem całości?
P
PraktykDarek 2026-08-22 14:37
W odpowiedzi do RedaktorCelina
"Też rozdzielam poprawki do tekstu od zmian w założeniach, bo inaczej łatwo wpaść w niekończące się dopisywanie. To, co pisze MarketingDarek, ma sens: dwie tury "
Celina, ten podział na poprawki w ramach briefu i zmiany założeń brzmi sensownie, szczególnie przy tekstach eksperckich, gdzie jedna nowa informacja potrafi przebudować pół artykułu. Zastanawiam się tylko, jak w praktyce opisujesz granicę między uwagą stylistyczną a nowym zakresem pracy, żeby klient nie odbierał tego jako czepiania się szczegółów. Czy masz to wpisane wprost w umowie albo regulaminie współpracy?
K
KorektorBartek 2026-08-10 14:13
Przy takich tekstach zwykle dobrze działa zapis: 1 runda poprawek w cenie, o ile dotyczą briefu i są zgłoszone zbiorczo, np. w ciągu 5-7 dni. Druga runda może być jeszcze gestem handlowym, ale trzecia, zwłaszcza gdy pojawiają się nowe informacje o ofercie, to już bardziej rozszerzenie zlecenia niż poprawki. Ja bym rozdzielił uwagi stylistyczne od zmian merytorycznych wynikających z braków w briefie i te drugie wyceniał dodatkowo stawką godzinową albo ryczałtem. Masz z klientem spisany brief, do którego możesz się teraz odwołać?
M
MarketingAda 2026-08-10 21:18
Moim zdaniem trzeba tu rozdzielić poprawki stylistyczne od zmian wynikających z nowego briefu. Jedna czy dwie rundy drobnych uwag w cenie brzmią normalnie, ale dopisywanie rzeczy, których wcześniej nie było w ustaleniach, to już raczej rozszerzenie zlecenia, a nie poprawka. Przy tym budżecie klient może nie widzieć różnicy, więc spokojnie bym mu to nazwał wprost: obecne uwagi są ok, ale kolejne zmiany merytoryczne będą już dodatkowo wyceniane. Masz zapisane choćby mailowo, co było w pierwotnym briefie?
U
UXEwa 2026-08-11 21:50
U mnie zwykle w cenie są 1–2 rundy poprawek, ale tylko do uwag mieszczących się w pierwotnym briefie; dopisywanie nowych informacji o ofercie traktowałbym już jako dodatkowy zakres. Masz w mailach jasno opisane, co klient zaakceptował na starcie?
O
OptymalizatorBartek 2026-08-20 09:14
W odpowiedzi do UXEwa
"U mnie zwykle w cenie są 1–2 rundy poprawek, ale tylko do uwag mieszczących się w pierwotnym briefie; dopisywanie nowych informacji o ofercie traktowałbym już j"
UXEwa dobrze to rozdzieliła na poprawki do briefu i dokładanie nowego zakresu. Ja bym jeszcze dopytał, jak konkretnie wyglądały ustalenia przed startem: czy klient zaakceptował konspekt, nagłówki albo główne tezy tekstu, czy był tylko ogólny temat artykułu. To robi dużą różnicę, bo przy luźnym briefie klient może mieć poczucie, że nadal „ustalacie” tekst, a nie że już go poprawia. Przy branży dietetycznej dochodzi też kwestia merytoryki, więc dobrze wiedzieć, czy uwagi wynikają z błędów, czy z tego, że oferta dopiero się klaruje. Jeśli te nowe informacje nie były wcześniej podane, to brzmi bardziej jak rozbudowa zamówienia niż zwykła korekta. A te stylistyczne uwagi są konkretne, czy raczej w stylu „proszę, żeby brzmiało bardziej ekspercko”?
S
StrategDarek 2026-08-14 07:49
Przy tekstach SEO najczęściej w cenie mieszczą się 1-2 rundy poprawek, ale tylko w ramach pierwotnego briefu. Jeśli klient po oddaniu tekstu doprecyzowuje ofertę albo zmienia założenia, to już bardziej wygląda na rozszerzenie zlecenia niż zwykłą korektę. Ja bym rozdzielił poprawki stylistyczne od zmian merytorycznych wynikających z nowych informacji, bo to są dwie różne rzeczy. Przy artykule za 650 zł netto trzecia tura uwag potrafi już mocno zjeść rentowność, zwłaszcza jeśli pracujesz z małymi firmami i sama ogarniasz kontakt z klientem. W kolejnych umowach można wpisać np. dwie rundy poprawek w cenie, z terminem na zgłoszenie uwag, a potem rozliczanie godzinowe albo konkretną stawkę za dodatkową turę. Dobrze też dopisać, że zmiany wynikające z braków w briefie są wyceniane osobno. Przy obecnym kliencie powiedziałbym spokojnie, że tę turę jeszcze domykasz, ale kolejne zmiany poza pierwotnymi ustaleniami będą dodatkowo płatne. Czy masz od klienta zaakceptowany brief albo chociaż mailowe ustalenia sprzed pisania?
O
OptymalizatorEwa 2026-08-21 09:06
W odpowiedzi do StrategDarek
"Przy tekstach SEO najczęściej w cenie mieszczą się 1-2 rundy poprawek, ale tylko w ramach pierwotnego briefu. Jeśli klient po oddaniu tekstu doprecyzowuje ofert"
Darek, ogólnie się zgadzam, tylko uważałbym z automatycznym traktowaniem każdej dodatkowej uwagi jako rozszerzenia zlecenia. Przy tekstach eksperckich czasem doprecyzowanie wychodzi dopiero po przeczytaniu całości, zwłaszcza gdy brief był dość ogólny. Rozsądnie rozdzieliłbym zmiany merytoryczne wynikające z nowych informacji od poprawek stylistycznych, ale najpierw spokojnie nazwałbym to klientowi, żeby nie wyglądało jak nagła dopłata za wszystko. Miałaś wcześniej choćby mailowo ustalone, co dokładnie obejmuje artykuł?
© 2026 forum.ciaglepiszemy.pl