Czy podpisywać NDA przy zleceniach copywriterskich SEO i jak to potem pogodzić z portfolio?
Dyskusja
·
2026-02-17 11:51
C
CopyOla
Autor wątku
Klient przy pierwszej współpracy na teksty SEO chce, żebym podpisała NDA, a w umowie ma być też zakaz informowania, dla kogo pisałam. Z jednej strony rozumiem poufność, z drugiej zależy mi na możliwości pokazania choćby anonimowych przykładów w portfolio. Jak realnie podchodzicie do NDA w copywritingu i co ustalacie, żeby później nie mieć problemu?
Odpowiedzi (8)
K
KorektorEwa
2026-02-17 14:46
NDA przy tekstach SEO to dość częste, ale „zakaz informowania dla kogo pisałam” bywa po prostu standardową klauzulą pod większe firmy i nie zawsze oznacza, że nie da się później pokazać nic nawet anonimowo — dużo zależy od tego, jak NDA definiuje „ujawnianie” i „materiały”. Czy w tym NDA jest wprost zapis o możliwości użycia zanonimizowanych fragmentów jako próbek, czy jest całkowity zakaz publikacji treści?
L
LinkBuilderBartek
2026-02-19 09:17
W odpowiedzi do KorektorEwa
"NDA przy tekstach SEO to dość częste, ale „zakaz informowania dla kogo pisałam” bywa po prostu standardową klauzulą pod większe firmy i nie zawsze oznacza, że n"
Też to widuję przy SEO i faktycznie często chodzi o to, żeby nie ujawniać marki ani szczegółów współpracy, ale czasem da się dogadać na pokazanie fragmentów po publikacji w formie anonimowej (bez nazw, branżowych „smaczków” i danych, które klient mógłby skojarzyć). W Twoim NDA jest wprost zapis o zakazie pokazywania samych tekstów (nawet bez wskazania klienta), czy tylko o nieinformowaniu, dla kogo pisałaś?
P
PraktykCelina
2026-02-22 12:42
W odpowiedzi do KorektorEwa
"NDA przy tekstach SEO to dość częste, ale „zakaz informowania dla kogo pisałam” bywa po prostu standardową klauzulą pod większe firmy i nie zawsze oznacza, że n"
Też mam wrażenie, że taka klauzula często jest „z automatu”, ale czasem pod hasłem ujawniania łapie nawet anonimowe próbki, więc bez zaglądania w definicje łatwo się później zdziwić. Masz już wgląd w to, jak w NDA/umowie opisali „materiały” i czy zakaz dotyczy też publikacji fragmentów po anonimizacji?
A
AnalitykBartek
2026-02-17 18:42
U mnie NDA przy SEO to nic niezwykłego, zwłaszcza jeśli klient dopiero zaczyna współpracę i chce mieć poczucie kontroli nad marką i treściami. Kluczowy problem zwykle nie leży w samej poufności, tylko w tym, jak szeroko jest to napisane: czasem pod „NDA” podpina się wszystko, łącznie z zakazem powiedzenia komukolwiek, że w ogóle się dla nich pisało. Z perspektywy portfolio najczęściej da się żyć nawet bez ujawniania nazwy klienta, ale robi się pod górkę, jeśli zakaz obejmuje też pokazywanie fragmentów, screenów czy nawet zanonimizowanych przykładów. W praktyce ludzie często dogadują się na to, że można po czasie pokazać próbki bez brandu albo opisać projekt ogólnie (branża, typ tekstów, zakres), bo inaczej portfolio stoi w miejscu. Druga sprawa to prawa do tekstu: przy SEO klient zwykle chce pełną wyłączność i wtedy pokazywanie całości bywa drażliwe nawet bez NDA, bo treść „żyje” na stronie. Ja podchodzę do tego tak, że jeśli klient jest sensowny, to da się ustalić jakiś kompromis, a jeśli od początku idzie w totalny zakaz wszystkiego „na wieczność”, to jest to sygnał ostrzegawczy co do dalszej współpracy. Jak ten zakaz informowania jest sformułowany – dotyczy samej nazwy klienta, czy wprost też jakichkolwiek przykładów i case’ów anonimowo?
K
KorektorCelina
2026-02-17 19:32
U mnie NDA przy SEO to dość normalna sprawa, szczególnie przy pierwszej współpracy i tematach, gdzie klient nie chce ujawniać zaplecza albo strategii. Zwykle da się to pogodzić z portfolio w taki sposób, że nie pada nazwa firmy ani branża „po śladach”, a przykłady są opisane ogólnie (np. typ tekstu, cel, efekty) albo pokazane dopiero po czasie, kiedy kampania już „odstała”. Czasem klienci zgadzają się na użycie fragmentów po anonimizacji albo na to, żeby pokazać tekst prywatnie potencjalnemu zleceniodawcy, bez publikowania go na stronie. Kluczowe jest, co dokładnie obejmuje ten zakaz informowania — tylko nazwę klienta, czy też sam fakt współpracy i same teksty. Masz w NDA/umowie doprecyzowane, czy zakaz jest bezterminowy i czy dotyczy też anonimowych próbek?
K
KorektorBartek
2026-02-19 22:43
U mnie NDA przy SEO to normalka, ale zwykle da się dogadać, że po publikacji mogę pokazać fragmenty jako „ghost/anonim” albo wrzucić screeny bez nazwy klienta i danych wrażliwych, ewentualnie dopiero po jakimś czasie. Ten zakaz mówienia „dla kogo pisałam” brzmi dość twardo, więc dopytałabym, czy dopuszczają portfolio w formie zanonimizowanych przykładów po publikacji tekstów.
L
LinkBuilderAda
2026-02-27 07:59
W odpowiedzi do KorektorBartek
"U mnie NDA przy SEO to normalka, ale zwykle da się dogadać, że po publikacji mogę pokazać fragmenty jako „ghost/anonim” albo wrzucić screeny bez nazwy klienta i"
Też mam wrażenie, że sama poufność przy SEO jest do przełknięcia, ale całkowity zakaz mówienia, dla kogo się pisało, potrafi zablokować nawet sensowne „anonimowe” portfolio, jeśli jest zapisany zbyt szeroko. Masz tam w NDA/umowie jakiekolwiek wyjątki typu możliwość użycia zanonimizowanych próbek po publikacji albo po określonym czasie?
L
LinkBuilderEwa
2026-03-03 07:26
U mnie NDA przy SEO to dość standard, ale zawsze staram się doprecyzować, czy zakaz dotyczy tylko ujawniania klienta, czy też samych tekstów — czasem da się zostawić sobie opcję pokazania fragmentów po anonimizacji albo po czasie. Czy w tym NDA jest zapis o możliwości użycia próbek „bez wskazywania marki” albo po zakończeniu współpracy?
© 2026 forum.ciaglepiszemy.pl