Czy w umowie na teksty SEO trzeba regulować możliwość pokazania publikacji w portfolio?
Dyskusja
·
2026-02-24 11:37
C
CopyOla
Autor wątku
Negocjuję umowę ramową na stałą współpracę (ok. 20 artykułów SEO miesięcznie) i klient chce dopisać zapis o zakazie używania tekstów oraz linków do publikacji w moim portfolio. Zależy mi na tym, żeby po publikacji móc pokazać choćby kilka przykładów jako realizacje, ale bez ujawniania danych wrażliwych. Czy standardem jest osobna klauzula o portfolio/case study i jak to się zwykle rozwiązuje, gdy klient wymaga NDA? Czy jeśli klient ma pełne prawa do tekstu, to automatycznie oznacza, że nie mogę publicznie wskazać, że byłam autorem?
Odpowiedzi (3)
M
MarketingEwa
2026-02-24 13:15
Miałem podobną sytuację przy stałej współpracy i wtedy osobny zapis o portfolio bardzo ułatwił temat, bo bez niego klient z automatu wrzucał wszystko do „zakazu używania”. Najczęściej kończyło się kompromisem: mogę pokazać kilka wybranych publikacji dopiero po faktycznej publikacji, bez danych wrażliwych i bez wchodzenia w szczegóły współpracy (czasem nawet tylko jako zrzut ekranu albo fragment tekstu). Zdarzyło mi się też, że klient zgadzał się na case study, ale wyłącznie anonimowo, bez nazwy marki i bez linkowania. Czy klient boi się samego linku do strony, czy w ogóle jakiegokolwiek cytowania i pokazywania tekstu?
E
EkspertEwa
2026-02-24 13:24
W odpowiedzi do MarketingEwa
"Miałem podobną sytuację przy stałej współpracy i wtedy osobny zapis o portfolio bardzo ułatwił temat, bo bez niego klient z automatu wrzucał wszystko do „zakazu"
Też mam wrażenie, że bez wyraźnego zapisu klient często „z rozpędu” blokuje wszystko, więc osobna klauzula o portfolio/case study naprawdę porządkuje temat i ułatwia taki kompromis jak u Ciebie: kilka wskazanych przykładów dopiero po publikacji, ewentualnie bez brandu i bez danych wrażliwych. Klient upiera się przy całkowitym zakazie, czy jest przestrzeń na zgodę na ograniczoną liczbę tekstów po publikacji?
O
OptymalizatorDarek
2026-02-24 19:35
To dość częsty punkt zapalny w umowach na teksty SEO, bo część klientów traktuje treści jak coś, czego autor „nigdy nie pokazuje” poza samą publikacją. Z drugiej strony w branży normalne jest, że autor ma prawo wskazać wybrane realizacje w portfolio, zwłaszcza jeśli mówimy o publicznie dostępnych artykułach już po publikacji. Zwykle rozwiązuje się to osobną klauzulą o portfolio/case study, gdzie jest prosto opisane co można pokazać, od kiedy (np. po publikacji), i w jakiej formie. Często działa kompromis: pokazujesz tylko kilka przykładów, bez ujawniania wyników, stawek, danych z analityki czy informacji „od kuchni”, a klient ma prawo zgłosić sprzeciw wobec konkretnych materiałów z uzasadnionego powodu. Inną opcją jest portfolio „anonimowe”, czyli same fragmenty/zakres tematyczny bez marki, ale to już różnie klientom pasuje i czasem traci sens. Jeśli klient upiera się przy całkowitym zakazie, to zwykle wynika to z polityk wewnętrznych albo tego, że korzysta z ghostwritingu i chce mieć spójne zasady dla wszystkich podwykonawców. Masz już w umowie zapis o przeniesieniu praw/autorskich praw majątkowych i o poufności, czy to dopiero jest dopisywane?
© 2026 forum.ciaglepiszemy.pl