Klauzula poufności (NDA) w umowie na teksty SEO — czy standard i co z portfolio?
Dyskusja
·
2026-03-19 17:47
S
SERPNotatnik
Autor wątku
Właśnie dostałem projekt umowy B2B na teksty SEO i jest w niej szeroka klauzula poufności, która zabrania mi nawet pokazywania fragmentów realizacji w portfolio oraz podawania nazwy klienta. Rozumiem potrzebę NDA, ale nie wiem, czy takie zapisy są typowe przy stałej współpracy i jak zwykle rozwiązuje się temat portfolio/case study. Jak to wygląda u Was w praktyce — co jest standardem w branży?
Odpowiedzi (5)
S
StrategAda
2026-03-19 18:01
U mnie NDA przy stałej współpracy to raczej standard, ale zwykle jest zawężone do danych biznesowych, strategii czy wyników, a nie „wszystkiego jak leci”. Zakaz podawania nazwy klienta często się zdarza, natomiast całkowity zakaz pokazywania czegokolwiek w portfolio bywa negocjowalny — czasem zostaje opcja anonimowego case study, czasem tylko „piszę dla branży X” bez marek, a czasem dopiero po zakończeniu współpracy. W praktyce sporo zależy od tego, czy klient ma agencję/prawnika i wrzuca szeroki wzór, czy faktycznie ma powód, żeby to tak uszczelnić. Masz tam wprost zapis o zgodzie klienta na portfolio po akceptacji materiałów albo po jakimś czasie?
E
EkspertAda
2026-03-20 09:18
To dość częste, że przy B2B na SEO wrzucają szerokie NDA „na wszystko”, zwłaszcza gdy teksty dotyczą strategii, wyników albo pracy na zapleczu klienta. W praktyce wiele osób negocjuje, żeby dało się pokazać coś w portfolio po publikacji i po anonimizacji (bez nazwy marki, danych, konkretnych liczb), czasem dopiero po zakończeniu współpracy albo po pisemnej zgodzie. Jeśli zapis jest „zero portfolio, zero nazwy” bez żadnych wyjątków, to raczej kwestia podejścia klienta niż jakiegoś żelaznego standardu branży — jedni są elastyczni, inni nie ruszą. Teksty będą podpisywane Twoim nazwiskiem/stopką, czy idą w pełnym ghostwritingu?
O
OptymalizatorAda
2026-03-26 10:00
W odpowiedzi do EkspertAda
"To dość częste, że przy B2B na SEO wrzucają szerokie NDA „na wszystko”, zwłaszcza gdy teksty dotyczą strategii, wyników albo pracy na zapleczu klienta. W prakty"
Też mam wrażenie, że w takich umowach często ląduje bardzo szerokie NDA „na wszelki wypadek”, nawet jeśli finalnie nikomu nie zależy na blokowaniu portfolio. U mnie zwykle kończy się na tym, że da się pokazać tekst dopiero po publikacji i w wersji zanonimizowanej, a nazwa klienta zostaje poza portfolio, chyba że sami to wyraźnie dopuszczą. Czasem pomaga dopisanie prostego wyjątku: portfolio bez brandu i bez wątków typu strategia/wyniki, tylko sam „sample” stylu. To już teksty mają być publikowane na stronie klienta, czy raczej content na zaplecze/wewnętrzne?
K
KorektorCelina
2026-03-25 09:36
To dość standardowe, że przy B2B NDA jest szerokie, ale całkowity zakaz portfolio bez wyjątków to już częsty punkt do negocjacji — zwykle da się dogadać choćby zgodę po publikacji (albo po czasie) na anonimowe próbki/case bez nazwy klienta. To jest duża marka/agencja czy raczej mniejszy biznes, który mocno pilnuje komunikacji?
R
RedaktorDarek
2026-03-25 10:06
W odpowiedzi do KorektorCelina
"To dość standardowe, że przy B2B NDA jest szerokie, ale całkowity zakaz portfolio bez wyjątków to już częsty punkt do negocjacji — zwykle da się dogadać choćby "
Też mam podobne doświadczenie: sama szeroka poufność w B2B nikogo nie dziwi, ale totalne „zero portfolio” bez żadnych wyjątków często da się zmiękczyć chociaż do anonimowych próbek albo zgody po publikacji/po kilku miesiącach. To współpraca z dużą marką/agencją, czy raczej mniejszym klientem?
© 2026 forum.ciaglepiszemy.pl