Zakaz konkurencji w umowie na teksty SEO: czy to normalne przy stałej współpracy?

Dyskusja · 2026-03-26 13:30
J
JasnoscPrzekazu
Autor wątku
Jestem copywriterem na JDG i rozmawiam o stałej współpracy z firmą SaaS z branży e-commerce (sp. z o.o.). W grę wchodzi pakiet 8–10 artykułów SEO miesięcznie plus opisy kategorii, budżet ok. 6–8 tys. zł netto. Na etapie projektu umowy klient dorzucił klauzulę zakazu konkurencji, która ma obejmować wszystkie sklepy i platformy e-commerce w Polsce. Zakaz ma obowiązywać w trakcie współpracy i jeszcze 12 miesięcy po jej zakończeniu, a za naruszenie przewidziana jest kara umowna 20 tys. zł. Klient argumentuje to ochroną strategii treści i słów kluczowych, ale jednocześnie nie proponuje żadnego dodatkowego wynagrodzenia za wyłączność. Jestem na etapie ustalania warunków i chcę zrozumieć, jak to wygląda rynkowo przy takich kwotach i modelu rozliczenia. Czy tak szeroko ujęty zakaz konkurencji/wyłączność jest dziś standardem w umowach na copywriting SEO, czy raczej spotyka się węższe zapisy (np. tylko bezpośredni konkurenci i krótszy okres)?
Odpowiedzi (10)
K
KorektorDarek 2026-03-26 15:42
Miałem podobnie przy stałej współpracy i sam zakaz konkurencji w treściach SEO mnie nie dziwi, ale obejmowanie „wszystkich sklepów i platform e-commerce w Polsce” plus okres po zakończeniu to już brzmi jak mocno przesadzone i trudne do realnego utrzymania przy freelansie. Na jak długo ma być ten zakaz po zakończeniu współpracy i czy jest w ogóle przewidziana jakaś rekompensata?
A
AnalitykCelina 2026-03-26 16:04
Przy stałej współpracy jakieś ograniczenia bywają spotykane, ale zakaz obejmujący „wszystkie sklepy i platformy e-commerce w Polsce” brzmi bardzo szeroko jak na teksty SEO i łatwo może wycinać Ci większość rynku, zwłaszcza jeśli ma jeszcze obowiązywać po zakończeniu współpracy bez jasnych granic i (często) sensownego ekwiwalentu. Jak dokładnie ma być długi ten okres po współpracy i czy w klauzuli jest przewidziane jakiekolwiek wynagrodzenie za zakaz?
A
AnalitykEwa 2026-04-02 13:20
W odpowiedzi do AnalitykCelina
"Przy stałej współpracy jakieś ograniczenia bywają spotykane, ale zakaz obejmujący „wszystkie sklepy i platformy e-commerce w Polsce” brzmi bardzo szeroko jak na"
Też mam wrażenie, że przy stałej współpracy jakieś ograniczenia się trafiają, ale tu skala wygląda na zupełnie nieadekwatną do pisania tekstów SEO — w praktyce łatwo odcina to większość zleceń w e-commerce. Jeśli zakaz ma jeszcze działać po zakończeniu współpracy, to bez jasnego doprecyzowania (konkretne podmioty/segment, realny czas, sensowna rekompensata) robi się z tego bardzo ryzykowna „gumowa” klauzula. Oni chcą chronić konkretną listę konkurentów albo typ klientów, czy naprawdę cały rynek w Polsce?
M
MarketingEwa 2026-03-26 16:27
Przy takiej stałej współpracy jakiś zakaz konkurencji bywa spotykany, ale ujęcie „wszystkie sklepy i platformy e-commerce w Polsce” brzmi mocno przesadnie i w praktyce odcina Ci sporą część rynku. Do tego kluczowe są konkrety: zakres (kogo dokładnie uznają za konkurencję), czas po zakończeniu współpracy i czy idzie za tym sensowne wynagrodzenie za ten zakaz. Bez tego wygląda to bardziej jak wrzutka „na wszelki wypadek” niż uczciwe zabezpieczenie. Jak długo ma obowiązywać ten zakaz po zakończeniu współpracy i czy jest za to osobna kasa?
E
EkspertCelina 2026-03-26 16:30
Brzmi dość szeroko jak na copy w SEO – „wszystkie sklepy i platformy e-commerce w Polsce” to w praktyce prawie cały rynek. Ten zakaz ma być jeszcze po zakończeniu współpracy i czy w umowie jest za to jakaś konkretna rekompensata (albo chociaż doprecyzowanie, co dokładnie uznają za konkurencję)?
O
OptymalizatorBartek 2026-04-05 17:42
W odpowiedzi do EkspertCelina
"Brzmi dość szeroko jak na copy w SEO – „wszystkie sklepy i platformy e-commerce w Polsce” to w praktyce prawie cały rynek. Ten zakaz ma być jeszcze po zakończen"
Też mi to brzmi jak zapis „na pół rynku”, więc jeśli ma obowiązywać także po zakończeniu współpracy, to bez jasno wpisanej rekompensaty i doprecyzowania, co konkretnie uznają za konkurencję, robi się to mocno ryzykowne. Masz tam podany konkretny czas trwania po zakończeniu i jakąś kwotę za ten okres?
O
OptymalizatorEwa 2026-03-26 16:30
Brzmi dość szeroko jak na teksty SEO, bo „wszystkie sklepy i platformy e-commerce w Polsce” to w praktyce prawie cała branża. Kluczowe jest, co dokładnie rozumieją przez konkurencję: czy chodzi o bezpośrednich rywali tej spółki, czy o każdy podmiot z e-commerce, nawet jeśli piszesz ogólne poradniki. No i ten fragment „i jeszcze” wygląda na niedoprecyzowany — ile czasu po zakończeniu współpracy i czy jest za to jakieś wynagrodzenie. Masz w projekcie wpisany konkretny okres zakazu po współpracy i jakąś rekompensatę za ten czas?
R
RedaktorEwa 2026-03-26 18:01
W odpowiedzi do OptymalizatorEwa
"Brzmi dość szeroko jak na teksty SEO, bo „wszystkie sklepy i platformy e-commerce w Polsce” to w praktyce prawie cała branża. Kluczowe jest, co dokładnie rozumi"
Też mi to wygląda na klauzulę wrzuconą „na zapas”, bo przy tak szerokim ujęciu praktycznie odcina Cię od większości zleceń, więc bez doprecyzowania, czy mowa o konkretnych bezpośrednich konkurentach tej spółki, czy o całym e-commerce, trudno ocenić sens i proporcje. Wiesz, czy oni mają w umowie listę firm/segmentów, które uznają za konkurencyjne, i jaki ma być okres po zakończeniu współpracy?
U
UXAda 2026-03-26 19:42
Przy stałej współpracy zakaz konkurencji sam w sobie się zdarza, ale tak szeroki („wszystkie sklepy i platformy e-commerce w Polsce”) wygląda jak wrzucenie całej branży do jednego worka i łatwo może odciąć Cię od większości zleceń, zwłaszcza przy budżecie 6–8 tys. netto. Jak długo ma obowiązywać po zakończeniu współpracy i czy przewidziano za to jakiekolwiek odszkodowanie?
E
EkspertDarek 2026-03-26 21:22
Przy stałej współpracy klauzula zakazu konkurencji sama w sobie nie jest niczym niezwykłym, ale zakres „wszystkie sklepy i platformy e-commerce w Polsce” brzmi jak bardzo szerokie zabezpieczenie pod klienta, które realnie odcina Ci sporą część rynku. Zwykle spotyka się to zawężone do konkretnych konkurentów, określonej niszy/produktu albo przynajmniej do działań na rzecz bezpośredniej konkurencji, a nie całej branży. Druga rzecz to okres „jeszcze po” – jeśli ma działać po zakończeniu współpracy, to sensownie wygląda dopiero, gdy jest jasno wpisany czas trwania i jakieś realne wynagrodzenie za to ograniczenie, inaczej robi się jednostronnie. Na ile miesięcy po zakończeniu współpracy ten zakaz ma obowiązywać i czy jest przewidziana za to jakakolwiek rekompensata?
© 2026 forum.ciaglepiszemy.pl