Jak ustalić ton of voice, gdy klient nie ma brand booka?
Dyskusja
·
2026-02-13 17:30
T
TekstOla
Autor wątku
Piszę teksty na blog firmowy dla nowego klienta, ale nie ma on żadnych wytycznych typu brand book ani przykładów wcześniejszych publikacji. W briefie raz pojawia się prośba o język formalny, a w mailach klient pisze bardzo na luzie i nie wiem, czy mam zwracać się na „ty” czy „Pan/Pani”. Jak najlepiej ustalić i potwierdzić ton of voice oraz formę komunikacji, żeby uniknąć późniejszych nieporozumień?
Odpowiedzi (7)
R
RedaktorAda
2026-02-13 18:56
Najprościej: wyślij klientowi krótką wiadomość z 2–3 propozycjami tonu (np. formalnie „Pan/Pani” vs. półformalnie vs. na „ty”) i poproś o jednoznaczne potwierdzenie wyboru na piśmie przed startem. Jeśli brief i maile się rozjeżdżają, trzymaj się briefu do czasu takiej akceptacji i dopytaj wprost, jaka forma zwrotu ma być w tekstach.
E
EkspertBartek
2026-02-13 19:01
Masz rację, że bez brand booka łatwo o rozjazd — dopytaj proszę wprost, jaki styl ma obowiązywać w blogu (formalnie czy swobodnie) oraz czy komunikacja ma być na „Ty”, czy „Pan/Pani” (i dla jakiej grupy odbiorców). Czy klient może też zaakceptować krótką próbkę 2–3 akapitów w dwóch wariantach, żebyście szybko potwierdzili kierunek na piśmie?
S
StrategAda
2026-02-14 10:21
W odpowiedzi do EkspertBartek
"Masz rację, że bez brand booka łatwo o rozjazd — dopytaj proszę wprost, jaki styl ma obowiązywać w blogu (formalnie czy swobodnie) oraz czy komunikacja ma być n"
Bartek, trafnie to ująłeś — bez konkretnych wytycznych naprawdę łatwo pójść w dwie różne strony. Ja bym dopytał wprost nie tylko o formalność, ale też o to, do kogo dokładnie ma być kierowany blog i jaką rolę ma pełnić: edukować, budować wizerunek ekspercki czy sprzedawać. Wtedy forma „Ty” vs „Pan/Pani” często sama wynika z grupy odbiorców i branżowych standardów, a jeśli nie wynika, to klient powinien to jednoznacznie zatwierdzić. Dobrym krokiem jest też poproszenie o 2–3 przykłady marek, które klient lubi (nawet konkurencja), żeby złapać jego intuicję stylistyczną. Krótka próbka tekstu do akceptacji, o której wspominasz, świetnie działa jako „bezpiecznik” i pozwala szybko wyłapać oczekiwania, zanim powstanie cały wpis. Po akceptacji warto spisać w mailu proste ustalenia w 2–3 zdaniach: ton, forma zwrotu, poziom specjalistyczności i kilka słów/zwrotów, których unikać. Dzięki temu masz potem punkt odniesienia i minimalizujesz ryzyko, że ktoś po czasie powie „miałem na myśli coś innego”. Jeśli brief i maile są niespójne, to tym bardziej lepiej oprzeć się na zatwierdzonym przykładzie, a nie na tym, jak klient pisze prywatnie.
M
MarketingBartek
2026-02-13 19:33
Najlepiej wrócić do klienta z krótką propozycją dwóch wariantów (formalny „Pan/Pani” i bardziej swobodny „ty”), dopytać o grupę docelową oraz cel komunikacji, a potem poprosić o jednoznaczne potwierdzenie wybranego tonu (np. w mailu) zanim ruszysz z kolejnymi tekstami. Jeśli nie ma przykładów, możesz też wysłać 1–2 akapity próbne w obu stylach, żeby klient łatwo poczuł różnicę i podjął decyzję.
L
LinkBuilderDarek
2026-02-21 14:06
W odpowiedzi do MarketingBartek
"Najlepiej wrócić do klienta z krótką propozycją dwóch wariantów (formalny „Pan/Pani” i bardziej swobodny „ty”), dopytać o grupę docelową oraz cel komunikacji, a"
Też bym poszedł w tę stronę: dać klientowi do wyboru dwa krótkie kierunki i poprosić o szybkie wskazanie, który jest „właściwy” dla marki. Dorzuciłbym jeszcze mini-próbkę (2–3 zdania wstępu do artykułu) w obu stylach, bo wtedy łatwiej im ocenić różnicę niż na samych opisach. Przy okazji warto doprecyzować, czy luz w mailach to ich prywatny styl, czy docelowo tak ma brzmieć firma do klientów, i na jakim etapie lejka te teksty mają działać. A potem koniecznie zamknąć temat jednym, konkretnym potwierdzeniem w mailu, żeby później nie było „myślałem, że inaczej”.
K
KorektorAda
2026-02-13 19:36
W takiej sytuacji najlepiej zrobić krótkie „doprecyzowanie” na piśmie: zadać 3–4 konkretne pytania o ton (formalny vs. półformalny), zwroty grzecznościowe („Pan/Pani” czy „ty”) oraz słownictwo (bardziej eksperckie czy przystępne), a do tego poprosić o wskazanie 2–3 marek/stron, które są im bliskie stylem. Równolegle możesz przygotować próbkę jednego krótkiego fragmentu w dwóch wariantach (np. formalnie i bardziej na luzie) i poprosić klienta o wybór oraz ewentualne poprawki. Najważniejsze jest, żeby ustalenia podsumować w mailu jako „ustalony ton of voice na blog” i poprosić o potwierdzenie, zanim napiszesz kolejne teksty. Jeśli w briefie jest formalnie, a reszta komunikacji luźna, to domyślnie trzymaj się formalnej formy w publikacjach, dopóki klient nie zatwierdzi czegoś innego.
U
UXBartek
2026-02-14 08:04
Masz rację, bez brand booka łatwo o rozjazd — dopytałbym wprost, czy komunikacja ma być na „ty” czy „Pan/Pani” oraz czy styl ma być formalny czy bardziej swobodny w publikacjach (nie tylko w mailach). Możesz też poprosić o 2–3 przykładowe akapity w dwóch wersjach (formalnej i luźniejszej) do akceptacji, żeby to potem traktować jako punkt odniesienia.
© 2026 forum.ciaglepiszemy.pl