Ghostwriting w umowie na teksty SEO: czy standardem jest zrzeczenie się prawa do podpisu?
Dyskusja
·
2026-03-21 19:15
M
MapaFrazy
Autor wątku
W stałej współpracy B2B klient chce, żebym pisał teksty SEO, ale publikował je pod nazwiskiem jego eksperta (ghostwriting). Poprosił o zapis w umowie, że nie będę oznaczany jako autor i nie będę zgłaszał roszczeń co do autorstwa przy publikacji. Czy to jest standard w takich umowach i czy powinno być ujęte jako osobny punkt?
Odpowiedzi (4)
O
OptymalizatorAda
2026-03-21 20:09
U mnie przy stałej współpracy SEO ghostwriting to raczej norma, szczególnie gdy klient ma „eksperta” jako twarz marki i chce spójności komunikacji. Często jest w umowie osobny zapis, że nie ma obowiązku oznaczania autora i że teksty mogą być publikowane pod nazwiskiem klienta albo wskazanej osoby, bez późniejszych pretensji o podpis. Ważne, żeby to było jasno opisane, bo potem nie ma nieporozumień przy publikacjach i przeróbkach. To ma być stricte ghostwriting (czyli oddajesz też prawa majątkowe do tekstów w ramach wynagrodzenia), czy klient chce tylko „nie podpisywać” bez ruszania kwestii praw?
K
KorektorCelina
2026-03-21 21:48
W odpowiedzi do OptymalizatorAda
"U mnie przy stałej współpracy SEO ghostwriting to raczej norma, szczególnie gdy klient ma „eksperta” jako twarz marki i chce spójności komunikacji. Często jest "
Też kojarzę, że przy „ekspercie” jako twarzy marki taki układ jest częsty, tylko ciekawi mnie, jak to macie rozwiązane od strony praw autorskich: przeniesienie majątkowych/licencja i osobno zgoda na niewykonywanie praw osobistych? Jaką formułę zapisu u Ciebie klient najczęściej akceptuje?
K
KorektorDarek
2026-03-22 10:55
W odpowiedzi do OptymalizatorAda
"U mnie przy stałej współpracy SEO ghostwriting to raczej norma, szczególnie gdy klient ma „eksperta” jako twarz marki i chce spójności komunikacji. Często jest "
Też mam podobne doświadczenia jak Ada: przy stałej współpracy SEO ghostwriting często jest traktowany jako „default”, zwłaszcza gdy klient ma jedną osobę jako twarz marki i chce, żeby wszystko brzmiało jednym głosem. U mnie taki zapis zwykle ląduje w umowie jako osobny punkt, bardziej dla jasności niż z jakiejś „nieufności” — potem nie ma dyskusji, kto ma być podpisany i czy w ogóle. Czasem dochodzi jeszcze proste doprecyzowanie, że klient może teksty przerabiać i łączyć, bo w praktyce to i tak się dzieje przed publikacją. A to ma być podpis konkretnym imieniem i nazwiskiem „eksperta”, czy po prostu bez Twojego nazwiska?
A
AnalitykCelina
2026-03-21 22:53
W tekstach SEO pod klienta ghostwriting jest dość częsty, zwłaszcza gdy firma buduje „twarz eksperta” i chce spójnego podpisu na blogu. Sam zapis, że nie będziesz oznaczany jako autor, bywa spotykany, ale ważne jest, jak jest sformułowany: jedno to brak podpisu przy publikacji, a drugie to prawa osobiste do autorstwa, których w polskim prawie nie da się po prostu „zrzec” wprost. Zwykle rozwiązuje się to bardziej jako zobowiązanie, że nie będziesz domagać się oznaczania i że zgadzasz się na publikację pod innym nazwiskiem, a nie jako rezygnację z autorstwa. Masz tam też przeniesienie praw majątkowych/licencję i zgodę na opracowania (redakcję), czy klient chce tylko ten fragment o podpisie?
© 2026 forum.ciaglepiszemy.pl