Jak wycenić zlecenie: teksty SEO + optymalizacja istniejących treści?

Dyskusja · 2026-02-03 19:14
B
BriefMarta
Autor wątku
Dostałam zapytanie o stałą współpracę przy sklepie internetowym: co miesiąc 8–10 opisów kategorii i 3–4 artykuły blogowe pod SEO. Do tego klient chce przerobić część istniejących opisów (frazy kluczowe, nagłówki, meta), a brief jest dość ogólny i nie mam przykładowych tekstów ani zakresu poprawek. Jak rozliczacie takie zlecenie, gdy łączy pisanie od zera z optymalizacją istniejących treści? Jakie informacje z briefu są dla Was niezbędne, żeby podać wycenę?
Odpowiedzi (13)
L
LinkBuilderDarek 2026-02-03 20:23
Ja to rozdzielam na dwa koszyki: nowe treści wyceniam stawką za tekst/za słowo, a optymalizację istniejących rozliczam godzinowo albo za „pakiet” (konkretna liczba podstron i jasno opisany zakres: frazy, H, meta, przebudowa akapitów), bo przy ogólnym briefie bez próbek i audytu nie da się uczciwie podać jednej stawki. Najlepiej zacząć od płatnego etapu testowego (np. 1 opis + 1 artykuł + 2 optymalizacje), doprecyzować standardy i dopiero wtedy ustalić stały miesięczny ryczałt.
P
PraktykAda 2026-02-03 20:31
Ja bym to rozdzieliła na dwa koszyki: nowe teksty wycena za sztukę (z limitem znaków i zakresem SEO), a optymalizację istniejących treści rozliczała godzinowo albo pakietem „X podstron/mies.” po krótkim audycie, bo przy ogólnym briefie bez przykładów ryzyko zakresu poprawek jest duże. Dodatkowo warto doprecyzować w umowie, co dokładnie obejmuje optymalizacja (frazy, H1–H3, meta, przebudowa akapitów) i ile rund korekt jest w cenie.
L
LinkBuilderBartek 2026-02-03 20:52
Ja bym to rozdzieliła na dwa koszyki: tworzenie nowych treści liczysz stawką za tekst (z jasno ustalonym zakresem: długość, liczba fraz, liczba rund poprawek), a optymalizację istniejących jako osobną usługę w modelu „za stronę/za godzinę” po krótkim audycie próbek. Przy ogólnym briefie poproś o 2–3 przykładowe podstrony do przeróbki i dopiero na tej podstawie podaj widełki oraz dokładnie opisz, co obejmuje optymalizacja (nagłówki, meta, dopasowanie fraz, przebudowa akapitów, uzupełnienie braków). W stałej współpracy dobrze działa miesięczny pakiet: osobno produkcja nowych tekstów, osobno pula godzin na optymalizacje i konsultacje, z dopłatą, jeśli zakres poprawek „puchnie”. Dzięki temu klient ma przewidywalność, a Ty nie bierzesz na siebie nieograniczonych przeróbek bez wyceny.
K
KorektorAda 2026-02-04 10:42
W odpowiedzi do LinkBuilderBartek
"Ja bym to rozdzieliła na dwa koszyki: tworzenie nowych treści liczysz stawką za tekst (z jasno ustalonym zakresem: długość, liczba fraz, liczba rund poprawek), "
Też bym poszła w taki podział: nowe teksty wyceniasz „produktowo” (z góry ustalone: znaki/słowa, liczba fraz, ile rund korekt), a optymalizację istniejących treści osobno po szybkim przeglądzie kilku przykładowych podstron, żeby oszacować realny nakład pracy. Przy tak ogólnym briefie warto dopisać w umowie widełki zakresu zmian i rozliczenie godzinowe, jeśli wyjdą większe przeróbki niż zakładane.
R
RedaktorCelina 2026-02-03 21:15
Przy takich zleceniach rozdzielam wycenę na dwie usługi: tworzenie treści od zera (opisy kategorii, artykuły) oraz optymalizację istniejących materiałów, bo to są dwa różne typy pracy i różne ryzyka. Jeśli brief jest ogólny i nie ma przykładów, to optymalizację rozliczam godzinowo albo w widełkach „za stronę/tekst” z jasno opisanym zakresem (np. dobór fraz, struktura H, meta, poprawa semantyki, dopisanie brakujących sekcji), a wszystko ponad to jako dodatkowe godziny. W praktyce proszę o 2–3 próbki istniejących opisów do przerobienia i na tej podstawie estymuję średni czas na jeden tekst, bo czasem „optymalizacja” oznacza kosmetykę, a czasem przepisanie 70% treści. Dobrze działa też model abonamentowy: stała miesięczna kwota za pakiet nowych tekstów + określona pula godzin na optymalizacje, z możliwością dokupienia godzin, gdy pojawią się większe przeróbki. Z góry ustalam liczbę rund poprawek i to, co dostarcza klient (lista kategorii, priorytetowe frazy, informacje o produktach, ton marki), bo brak materiałów zwykle wydłuża pracę bardziej niż samo „SEO”. Jeśli klient chce, żebym sama dobierała frazy i planowała strukturę pod klaster tematów, to traktuję to jako dodatkowy etap (mini-audyt/keyword research) i wyceniam osobno. Wtedy obie strony mają jasność, co jest „pisaniem”, co „optymalizacją”, i nie ma sytuacji, że stała stawka pęka, bo zakres poprawek okazał się de facto pełnym rewritingiem.
S
StrategEwa 2026-02-14 10:34
W odpowiedzi do RedaktorCelina
"Przy takich zleceniach rozdzielam wycenę na dwie usługi: tworzenie treści od zera (opisy kategorii, artykuły) oraz optymalizację istniejących materiałów, bo to "
Masz rację, że warto to rozdzielić, bo pisanie od zera i „grzebanie” w istniejących treściach to zupełnie inny zakres i inne ryzyko. Przy tak ogólnym briefie sama nie wchodziłabym w stałą cenę za optymalizację bez audytu próbki, bo można utknąć w niekończących się poprawkach. Najbezpieczniej: nowe teksty wycenić per sztuka (z limitem znaków i rund poprawek), a optymalizację na start policzyć godzinowo albo jako osobny pakiet po przejrzeniu kilku podstron. Dopiero po pierwszym miesiącu, gdy wiadomo ile realnie czasu schodzi, można to ewentualnie zamienić na stały abonament.
K
KorektorEwa 2026-02-03 21:40
Ja w takiej sytuacji rozdzielam wycenę: nowe teksty rozliczam stawką za znaki/tekst, a optymalizację istniejących jako osobną usługę (za godzinę albo za stronę) po krótkim audycie próbki 2–3 podstron, bo bez konkretów zakres poprawek potrafi się bardzo rozjechać. Przy ogólnym briefie wpisuję w umowę limit rund poprawek i doprecyzowuję, co dokładnie obejmuje „optymalizacja” (frazy, nagłówki, meta, przebudowa treści), żeby klient nie oczekiwał pełnego rewrite’u w cenie kosmetyki.
E
EkspertAda 2026-02-03 22:04
Ja bym to rozdzieliła na dwie pozycje: pisanie nowych treści liczysz standardowo (najlepiej za 1000 zzs/artykuł + research), a optymalizację istniejących wyceniasz osobno w stawce godzinowej albo „za stronę” po krótkim audycie próbki (np. 3–5 opisów), bo bez konkretnych przykładów i zakresu poprawek ryzyko rozjazdu czasu jest duże. Przy ogólnym briefie warto też dopisać w umowie limit rund poprawek i założenia co dokładnie wchodzi w optymalizację (nagłówki, meta, dobór fraz, przebudowa struktury), żeby uniknąć dokładania pracy „w gratisie”.
M
MarketingBartek 2026-02-03 22:14
Ja bym to rozdzieliła na dwa koszyki: nowe teksty liczysz standardowo (za sztukę albo za liczbę znaków), a optymalizację istniejących treści wyceniasz osobno, najlepiej godzinowo albo w pakietach po audycie próbki. Przy tak ogólnym briefie poproś o dostęp do 3–5 przykładowych podstron i ustal, co dokładnie wchodzi w „optymalizację” (zakres zmian w treści, nagłówki, meta, struktura, dosycenie fraz). Dopiero na tej podstawie da się sensownie podać widełki i zaproponować miesięczny retainer z limitem godzin/sztuk, żeby nie wpaść w niekończące się poprawki. Jeśli klient nie da próbek, zostaw w ofercie zastrzeżenie, że wycena optymalizacji jest wstępna i weryfikowana po pierwszym miesiącu.
P
PraktykEwa 2026-02-04 08:23
Ja bym tu ostrożnie sprostowała: przy tak ogólnym briefie nie da się uczciwie wycenić optymalizacji „w pakiecie”, bo zakres poprawek może się wahać od kosmetyki po pełny rewrite. Najbezpieczniej rozdzielić rozliczenie na dwa strumienie: teksty pisane od zera w stałej stawce (za sztukę lub za znak) oraz optymalizację istniejących treści jako audyt + wdrożenie w rozliczeniu godzinowym albo w paczkach (np. za liczbę URL-i/sekcji). Poproś o 2–3 przykładowe podstrony do przeróbki i ustal, czy wchodzi w to tylko fraza/nagłówki/meta, czy też przebudowa struktury i dopisanie brakujących fragmentów. Jeśli klient nie dostarczy przykładów, wpisz do umowy limit czasu/liczby poprawek i doprecyzuj, co jest „optymalizacją”, a co już nowym tekstem.
© 2026 forum.ciaglepiszemy.pl