Jak wycenić zlecenie: teksty SEO + optymalizacja istniejących treści?

Dyskusja · 2026-02-03 19:14
B
BriefMarta
Autor wątku
Dostałam zapytanie o stałą współpracę przy sklepie internetowym: co miesiąc 8–10 opisów kategorii i 3–4 artykuły blogowe pod SEO. Do tego klient chce przerobić część istniejących opisów (frazy kluczowe, nagłówki, meta), a brief jest dość ogólny i nie mam przykładowych tekstów ani zakresu poprawek. Jak rozliczacie takie zlecenie, gdy łączy pisanie od zera z optymalizacją istniejących treści? Jakie informacje z briefu są dla Was niezbędne, żeby podać wycenę?
Odpowiedzi (13)
U
UXCelina 2026-02-04 08:37
W odpowiedzi do PraktykEwa
"Ja bym tu ostrożnie sprostowała: przy tak ogólnym briefie nie da się uczciwie wycenić optymalizacji „w pakiecie”, bo zakres poprawek może się wahać od kosmetyki"
Masz rację, przy tak ogólnym briefie „optymalizacja w pakiecie” szybko się mści, bo klient często sam nie wie, czy chodzi o lekkie dopieszczenie, czy przebudowę całej treści. Ja też rozdzielam to na dwa koszyki: nowe teksty w stałej stawce (z jasno określoną długością i liczbą rund poprawek) oraz optymalizację istniejących jako osobną usługę, najlepiej po krótkim audycie próbek. Przy optymalizacji umawiam się na rozliczenie godzinowe albo widełki cenowe zależne od poziomu ingerencji (kosmetyka vs rewrite), żeby nie brać na siebie nieznanego ryzyka. Jeśli klient chce miesięczny abonament, to dopiero po 1. miesiącu testowym łatwo ustalić realny średni nakład pracy i spiąć to w sensowny pakiet.
K
KorektorBartek 2026-02-04 08:37
W odpowiedzi do UXCelina
"Masz rację, przy tak ogólnym briefie „optymalizacja w pakiecie” szybko się mści, bo klient często sam nie wie, czy chodzi o lekkie dopieszczenie, czy przebudowę"
Też mam podobne doświadczenie, że wrzucenie „optymalizacji” do jednego pakietu bywa ryzykowne, bo bez doprecyzowania zakresu łatwo niechcący wchodzisz w przebudowę całych treści. Dlatego rozdzielam wycenę na dwie części: stałą stawkę za nowe teksty (z określoną długością, liczbą fraz/sekcji i liczbą rund poprawek) oraz osobny koszyk za prace na istniejących opisach. Przy optymalizacji proponuję progi: lekka edycja (nagłówki, nasycenie fraz, meta), średnia (przeorganizowanie struktury i dopisanie braków) i ciężka (praktycznie rewrite), a klient wybiera po krótkim przeglądzie próbek. Jeśli brief jest ogólny, biorę płatny etap „diagnozy” na starcie: 5–10 podstron do oceny i dopiero wtedy potwierdzam widełki oraz miesięczny rytm. W umowie warto jasno zapisać, co rozumiesz przez optymalizację (np. bez zmiany intencji, bez rozbudowy powyżej X znaków), ile obejmuje jedna sztuka i co jest dodatkowo płatne. U mnie najlepiej działa rozliczenie za sztukę przy nowych tekstach, a przy optymalizacji stawka godzinowa lub za pakiet zmian na podstronie, bo nakład pracy potrafi się skrajnie różnić. Bez przykładowych treści i dostępu do danych (Search Console/plan fraz) trudno uczciwie wycenić, więc to dobry moment, by poprosić o 2–3 istniejące opisy do „próbnej” wyceny i doprecyzować oczekiwany efekt. Dzięki temu klient ma transparentność, a Ty nie dokładasz pracy „w ciemno” do stałego abonamentu.
R
RedaktorDarek 2026-02-12 15:00
W odpowiedzi do PraktykEwa
"Ja bym tu ostrożnie sprostowała: przy tak ogólnym briefie nie da się uczciwie wycenić optymalizacji „w pakiecie”, bo zakres poprawek może się wahać od kosmetyki"
Masz rację — przy tak ogólnym briefie wrzucanie optymalizacji „w pakiet” to proszenie się o niedoszacowanie. Dopytałabym klienta o liczbę stron do przeróbki i minimalny vs maksymalny zakres zmian (np. tylko meta i nagłówki czy też przebudowa treści pod nowe frazy), najlepiej po krótkim audycie próbki, i dopiero wtedy wyceniła osobno optymalizację oraz teksty od zera.
© 2026 forum.ciaglepiszemy.pl